Wesele - streszczenie szczegółowe
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
Gospodarz oznajmia Gospodyni, że przybył jakiś ważny gość. Kobieta mówi, że ma dość już tańców. Dziwi ją niepewna mina męża. Mężczyzna odpowiada, że to wesele tak go rozrzewniło. Gospodyni prosi, aby powitał przybysza przed domem i tam z nim rozmawiał.

Scena 24
Gospodarz, Wernyhora

Wernyhora wita się z Gospodarzem. Mężczyzna prosi, aby usiadł i wyjaśnia, że żona przebiera się w alkierzu, zaskoczona przybyciem niespodziewanego gościa. Wernyhora zachęca, by Gospodarz usiadł obok niego, ponieważ przyniósł wiele nowi i chce porozmawiać o Przymierzu. Wyjaśnia, że przyjechał z daleka. Gospodarz dopytuje się, kto zwabił przybysza w tak odległe strony o tak dziwnej porze. Wernyhora oznajmia, że wybrał dom Gospodarza, gdyż przebywają w nim ludzie o prostych sercach. Drogę wskazali mu mali chłopcy. Gospodarz przypomina sobie, że malcy przybiegli z wiadomością, że spotkali starca z brodą i lirą. Wernyhora mówi, że dom gospodarza musi być szczęśliwi, gdyż jako prości i mali ludzie nie zaznali wielkich krzywd. Gospodarz przyznaje mu rację, wyjaśniając, że żniwa już zakończone, sady kwitną i rodzą owoce. Chce przyprowadzić żonę, która na powitanie gościa stroi się w alkierzu. Każe podać piwo, lecz

Wernyhora powstrzymuje go, mówiąc, że to osobliwa chwila. Chce porozmawiać z mężczyzną na osobności. Gospodarz pyta go o nazwisko. Wernyhora dziwi się, że nie został rozpoznany. Mężczyzna przygląda się jego twarzy, dostrzegając w niej znajome rysy. Wernyhora pyta go, czy przypomina sobie rzeź tak krwawą, że rzeki zabarwiły się na czerwono. Nadal słyszy jęki umierających ludzi, przy których stał. Gospodarz mówi, że to dawne czasy, których jęki zagłuszają weselni grajkowie. Przybysz opowiada, że stał w łunie pożarów, siedząc na siwym rumaku i czekał na znak od Boga. Gospodarz zastanawia się, kogo ma przed sobą, a wtedy gość wyjawia swoje imię. Mężczyzna mówi, że spodziewał się przybycia Wernyhory. Zjawa mówi, że przyniósł ze sobą Rozkaz-Słowo. Gospodarz odpowiada, że już dawno czekał na takie wezwanie.

Wernyhora chce porozmawiać o Przymierzu. Pragnie przekazać trzy zlecenia. Po pierwsze Gospodarz ma o świcie rozesłać wici, wzywające chłopów do zebrania się przed kościołem. Kiedy wszyscy zbiorą się, ma nakazać im ciszę, aby usłyszeli tętent od krakowskiego gościńca. Gospodarz jest zaskoczony wyróżnieniem, jakie go spotkało. Zapewnia Wernyhorę, że będzie gotów o świcie. Cieszy się, że duch wypowiedział głośno to, o czym on myślał w tajemnicy. Gość wyjaśnia, że świadomie wybrał dworek Gospodarza i mówi o tysiącach koni ze złotymi podkowami, których dźwięk słychać w wichrze i deszczu. Wyjawia, że ten, kto pierwszy zjawi się w Warszawie na sejmie, zbawi Polaków. Słowa te zaskakują Gospodarza. Wernyhora podaje mu złoty róg, którego dźwięk może powołać chór. Powtarza, że mężczyzna ma rozesłać wici i zebrać ludzi pod kościołem. Nie mają nic radzić, tylko stanąć w ciszy.

Oznacz znajomych, którym może się przydać

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 -  - 7 -  - 8 -  - 9 -  - 10 -  - 11 -  - 12 -  - 13 -  - 14 -  - 15 -  - 16 -  - 17 -  - 18 -  - 19 -  - 20 -  - 21 -  - 22 -  - 23 - 


  Dowiedz się więcej
1  Wesele - streszczenie
2  Wesele - plan wydarzeń
3  Ciekawostki o „Weselu”



Komentarze
artykuł / utwór: Wesele - streszczenie szczegółowe







    Tagi: