Wesele - streszczenie
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
Następuje kłótnia o dług między Czepcem a Żydem, do której przyłącza się Ksiądz, upominając się o należność za dzierżawę karczmy. Gospodarz przypomina im krwawą rzeź, jakiej dokonali przed laty na szlachcie chłopi. Pan Młody wyznaje, że zna to wydarzenie z opowieści, lecz nie chce o nim myśleć, aby nie niszczyć swoich wyobrażeń o polskiej wsi. Dodaje, że szlachta zapomniała już o krzywdzie i teraz brata się z ludem, strojąc się w pawie pióra. W końcowej scenie Poeta ulega sugestii Racheli i prosi nowożeńców, aby zaprosili na wesele stojącego w sadzie chochoła. Młoda para, śmiejąc się i żartując, zaprasza razem z Chochołem każdego, kogo zechce przyprowadzić, by wespół z nimi cieszył się ich szczęściem.

Akt II

W pustej izbie siedzi Isia, córka Gospodarzy, który usypia młodsze dziecko. Wybija północ i do pomieszczenia wchodzi Chochoł. Dziewczyna stara się przegnać niespodziewanego gościa. Po chwili do izby wchodzi Marysia z mężem Wojtkiem. Po ich rozmowie kobiecie ukazuje się Widmo, w którym rozpoznaje zmarłego przed laty narzeczonego. Dziennikarzowi ukazuje się Stańczyk. Spotkanie to burzy spokój mężczyzny, przypominając mu o niewoli narodowej i niemocy podjęcia walki narodowowyzwoleńczej. Do Poety przychodzi Rycerz, symbolizujący minioną chwałę i siłę narodu. Przed Panem Młodym staje zjawa Hetmana Branickiego, uważanego za symbol narodowej zdrady i szlacheckiego warcholstwa. Dziadowi ukazuje się Upiór Szeli – chłopskiego przywódcy krwawych rzezi galicyjskich z roku 1846.

Rozmowy weselników z przybyszami z zaświatów odkrywają ich marzenia, lęki oraz przypominają o bolesnych wydarzeniach z przeszłości. Na dziedziniec przed chatę wjeżdża Wernyhora, który przybywa do Gospodarza z rozkazem, aby rozesłać wici, wzywające lud do powstania. Gospodarz otrzymuje odpowiednie wskazówki i złoty róg, którego dźwięk ma w odpowiedniej chwili rozbudzić w sercach ludzi wolę walki. Zmęczony mężczyzna przekazuje róg Jaśkowi, nakazując mu wezwanie wszystkich chłopów, aby uzbrojeni stawili się o świcie przed kaplicą. Jasiek wybiega z izby, a Gospodarz dostaje od Staszka znalezioną przez niego złotą podkowę, która jest dla niego dowodem wizyty Wernyhory.

Akt III

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 - 


  Dowiedz się więcej
1  Wesele - streszczenie szczegółowe
2  Wesele - plan wydarzeń
3  Ciekawostki o „Weselu”



Komentarze
artykuł / utwór: Wesele - streszczenie


  • Mam prosbe jeżeli chcecie pisać o swoich uczuciach czy przeżyciach to powymieniajcie się numerami czy cos ale tu piszcie na temat utworu bo to jest najwazniejesze
    Viola (violetta1993 {at} wp.pl)

  • Ja skończyłem technikum. Nie narzekajcie na te liceum bo w technikum tez jest biologia i chemia i jeszcze 10 godz. tygodniowo przedmioty zawodowe + jeden dzień odpada bo praktyki albo specjalizacja. Więc w 4 dni w technikum trzeba wyrobić ok. 32 godziny lekcyjne. Dwa razy w tygodniu miałem 10 lekcji zaczynałem o 7.05 do 16.10 lub od 8 do 17. Jak doliczę ze do domu dojeżdżam godzinę to zazwyczaj w domu bylem po 18. I jakoś udało mi się skończyć szkołę ze średnią 4.8 i indeksem na studia
    Łukasz ()

  • Ja jestem w IV klasie technikum i nie wiem o co ci chodzi dziecko.... Nie ma nigdy lekcji do 11. z 16 przedmiotow w OSTATNIEJ klasie i obowiązkowe fakultety. 4 lata na nauczenie się do matury ( bo mamy ja na takim samym poziomie trudnosci co licea, kpina) i egzaminu zawodowego. To tak jakby od licealsty wymagali ze po 2 latach nauki bedzie umial na maturę wszystko!
    Magda (magdalenam93 {at} o2.pl)

  • chodze do technikum lesnego, do 3 klasy. w 2 mialem 21 przedmiotow i wszystko min. na 50%. i szczerze. o marture sie nie martwie. ale zdac zawodowca na 75% (minimum) to bedzie dobrze :) wiec pozdrawiam tych co mowia ze w tech. mamy luzy ;)
    Dfg (blazej.jedra {at} wp.pl)

  • Ale porażka. Właśnie ukończyłam technikum architektury krajobrazu i stwierdzam, że nie ma czegoś takiego jak trudniejsza i łatwiejsza szkoła. W technikum mamy mniej godzin podstawowych przedmiotów, są one rozłożne na 4 lata, do tego dodatkowo mamy od 6 do 8 przedmiotów zawodowych. Siedzimy w szkole po 6-8 godzin lekcyjnych. Łatwo nie jest. Wiadomo, że uczniowie LO są lepiej przygotowani, ponieważ mają więcej godzin języka polskiego, czy matematyki, lekcje danego przedmiotu są częściej, ma się mniej lekcji. Mimo to uważam, że wszyscy jesteśmy na różnym poziomie. Przecież mamy te same podręczniki, notatki i podstawę programową. Wszystko zależy od poziomu szkoły i od zaangażowania ucznia i nauczyciela w lekcję. Mam znajomych z liceum, którzy maja wiedzę większą niż ja z danych przedmiotów, ale zdarzają się i ci mniej wyuczeni :). Nie rozumiem skąd te spory. Na przyszłość- odradzam technikum. Z tym zawodem to ściema, bo nie przyjmują nigdzie do pracy z tytułem technika... Aby pracować w zawodzie, musimy się pochwalić tytułem mgr inż. ;). No, chyba, że trafimy na jakiś super kierunek, albo zamierzamy studiować po technikum, aby uzyskać ten sam zawód. Niestety, polskie szkolnictwo jest do bani- jesteśmy pokarani przez Rząd. Musimy przyswajać zbędną wiedzę, zamiast uczyć się praktycznych rzeczy, np. umiejętności czytania ze zrozumieniem, czy logicznego rozwiązywania zadań. Powodzenia dla wszystkich na jutrzejszej maturze z języka polskiego ;). Pozdrawiam! Diana.
    Diana (dianawolnicka {at} gmail.com)

  • Kto ma gorzej kto lepiej...co za bezsens. Przede wszystkim zależy to od DANEJ SZKOŁY jaka jest. Są słabsze i lepsze licea tak jak i technika. Osobiście jestem w liceum , mam 17 przedmiotów , w szkole od 7.15 - 16 3 razy w tygodniu i dwa razy do 14.35. Wiec jest zaoranie jak nic. Mam brata w technikum , nie powiem , że ma bardzo lekko , bo ma przedmioty zawodowe , których nie ma w LO ale w LO u mnie jest duży nacisk na przedmioty rozszerzone i fakultet , wiec na to samo wychodzi. I o dziwo mój brat jest szybciej w domu , czego mu zazdroszczę , ale nie znaczy to że mniej pracuje. Każdy uczy się w takiej szkole jakiej chce , jaką wybrał . Jedno i drugie ma swoje wady i zalety. Także , sorry , ale wasze spory są głupie i bez sensu. Spróbuje uszanować się nawzajem a nie skaczecie po sobie.
    baby89 (jul.lew {at} wp.pl)

  • Jeśli chodzi o wasz spór na temat gdzie jest trudniej czy w LO czy w technikum? Myślę ze jest on bezpodstawny i dziecinny ponieważ wielu uczniów LO myśli że ci z technikum mają łatwiej, i na odwrót. Obie racje są w błędzie gdyż zarówno i w technikum jak i w LO jest trudno.Owszem w LO jest więcej wiedzy teoretycznej i może jest ona na wyższym poziomie choć nie dokońca ale ludzie z technikum muszą jeszcze opanować wiedzę praktyczną w której nie każdy się sprawdza.
    m&S (gert.gik)

  • Troche dziwna ta książka :D a może po technikum trudniej się dostać na studia bo oprócz matury trzeba się przez 4 lata przygotowywać do egzaminu zawodowego, który moim zdaniem jest ważniejszy od matury.
    Adam ()

  • Ale pieprzycie głupoty za przeproszeniem... Ja jestem aktualnie w 4 klasie technikum informatycznego, wcale nie jest lekko, bo nie dość, że mamy maturę to jeszcze egzamin zawodowy. Jeśli chodzi o poziom nauczania to wszystko zależy od nauczycieli, bo możesz być w LO i mieć buca od jakiegoś przedmiotu a w technikum mogą Cię nauczyć o wiele więcej. Takie kłótnie nie mają większego sensu, więc dajcie sobie spokój...
    Yooko ()



Dodaj komentarz (komentarz może pojawić się w serwisie z opóźnieniem)


Imię:
E-mail:
Tytuł:
Komentarz:
 





Tagi: